Czwartek 9 września 2010
Autor: obserwator Data wysłania: 2008-03-17 13:38:12
weście sie do roboty
Autor: narrator Data wysłania: 2008-03-15 12:21:39
Kto następny na "CELOWNIKU" pani Burmistrz? W kogo tym razem wymierzy swoje intrygi i pomówienia?? Kogo teraz zamierza zniszczyć???
Autor: runowo Data wysłania: 2008-03-14 14:34:58
Nie bedę pytała o co burmistrz Karpowicz chodzi. Powiem jedynie to, że poprzez swoją zapiekłość w niesprawiedliwym obwiniwniu Pani Dyrektor, a także za przyczyną wyjątkowo podłych popleczników burmistrz, udało jej się bardzo mocno zmotywować większość grona pedagogicznego w sprawie obrony dobrego imienia szkoły.
Autor: abc Data wysłania: 2008-03-14 14:29:41
X bardzo trafnie ująłeś sedno sprawy, chociaż naszej obserwując poczynania władzy to zadaję sobie pytanie: czy to jest..... O nie, nie. Nie tak jak śpiewał poeta. Pytanie jest brutalne. O co chodzi naszej Możnowładczyni kiedy od roku przy udziale podobnych sobie wspólników stara się zniszczyć dyrektorkę jednej z najlepszych szkół w powiecie, kiedy od początku swojej kadencji niszczy wszystkich mających własne zdanie i niepoddających się jej woli, kiedy ściąga do naszego urzędu nieprzydatne nikomu odpady z całej okolicy? Na to pytanie też nieznajdziesz odpowiedzi drogi X. Ale karta nie świnia, wkrótce się odwróci, a wtedy.... Oj bedzie sie działo
Autor: x Data wysłania: 2008-03-13 09:12:23
Autor: xxx Data wysłania: 2008-03-09 10:55:25
Kto się naje wstydu
Bez względu na to, jakie są przyczyny występowania w naszym kraju „szklanej podłogi” (czy są to poglądy dziennikarzy, interesy ich korporacji, spisek niemiecki, układ polityczno-biznesowy, nieświadomy elitaryzm środowiskowy itp.), można stwierdzić, że nie jest to dobre zjawisko.
Jeśli bowiem ukształtuje się taki zwyczaj, że o niedomaganiach i nieudolności rządów będzie się swobodnie rozmawiać i dyskutować jedynie w wąskich gronach elity politycznej, to implikować to może niszczenie demokracji poprzez wprowadzenie jej elitarystycznego charakteru, poprzez ograniczenie wiedzy zwykłych obywateli o problemach władzy i rządzenia.
I nawet jeśli tego typu ograniczenia byłyby powodowane szlachetnymi pobudkami (np. przez niechęć do szkodzenia gabinetowi, który uważa się za najlepszy dla Polski, poprzez strach przed powrotem do władzy nielubianych przez siebie polityków itp.), to w efekcie takie zachowanie szkodzi demokracji. Liderzy opinii publicznej nie są od tego, żeby pomagać temu czy innemu ugrupowaniu, ale żeby najlepiej jak potrafią opisywać rzeczywistość. W ten sposób wspierają demokrację, służą Polsce i – co paradoksalne – także tej partii, z którą sympatyzują, a która akurat jest u władzy.
Dla Platformy najgorszym, co ją może spotkać, to długi okres bezkarności i niezasłużonej przychylności w mediach. Wcześniej czy później tego typu „szklane podłogi” mają tendencję do zawalania się i wówczas giną pod nią nie tylko ci, którzy po niej skakali, ale także i ci, którzy ją budowali. Wstydu najeść się wtedy mogą i jedni, i drudzy.
Autor: redaktor Data wysłania: 2008-03-08 19:11:53
O PROMOCJI WĘGORZYNA
Na ostatniej sesji zatwierdzono budżet gminy na 2008r. Wiele uwagi poświęcono wydatkom na promocję. Za tę działalność Urzędu, a także za organizację imprez lokalnych odpowiada Ryszard Jamroży – kierownik wydziału oświaty, kultury i promocji. W poprzednich latach na ten cel wydano: w 2006r. - 10.993,31zł, a za I półrocze 2007r. – 3.026,60zł. Były to kwoty pozwalające na zorganizowanie imprez, które mają już swoją tradycję w naszej gminie. Już w trakcie prac komisji nad tegorocznym budżetem, burmistrz Karpowicz chciała, aby radni na promocję dali więcej pieniędzy, ponieważ jej zdaniem w poprzednich latach zespoły występujące na gminnych imprezach były na takim poziomie, że im słoma z butów wychodziła. Poczułam się bardzo mocno urażona tą oceną, bo uważam, że imprezy przygotowywane przez gimnazjalistów z Węgorzyna, czy uczniów ze szkół podstawowych, z Runowa Pom. i z Węgorzyna, są na wysokim poziomie, i jest się czym szczycić. Mamy też cudowny zespół Pań z Runowa, które strojem i śpiewem pielęgnują wspaniałe polskie tradycje. Po prostu są dla nas żywym przykładem naszej kultury. Teraz zabrakło ich w gminnych imprezach organizowanych przez urzędnika, który nie do końca czuje naszego węgorzyńskiego ducha. Należy tu wspomnieć dożynki zorganizowane w ubiegłych latach w Zwierzynku, Runowie czy Ginawie. Czy one były na złym poziomie? A przecież sołectwa je organizujące zrobiły to za niewielkie pieniądze (ok. 2000zł). Ponadto w trakcie trwania uroczystości dożynkowych wręczane były nagrody za najpiękniejszy wieniec, za najpiękniej zorganizowane stoisko. Regulamin na poszczególne konkursy był dla wszystkich prosty i jasny. Najlepsze sołectwa otrzymały nagrody: za I miejsce – 1.000zł, za II – 700zł, za III – 500zł. Wszyscy wspólnie siadali do stołu i cieszyli się tym, co przy pomocy Bożej i pracy swoich rąk osiągnęli. Nikt nikogo nie dzielił na lepszych i gorszych, bogatych i biednych. Może dlatego tak było, że robili to ludzie z potrzeby serca i ci, dla których praca na roli i dar, jakim jest chleb, maja swoją wartość.
W ubiegłym roku dożynki zorganizował „profesjonalista”. Zaprosił zespoły, już „bez słomy w butach” i „wartościowe”, bo za 4.700zł za występ. Sołectwa natomiast do wzięcia udziału w dożynkach zachęcane były zapewnieniami, że włożony trud zostanie nagrodzony. A tu okazało się, że nie dość, że nie dostąpili zaszczytu dopuszczenia do pańskiego stołu, specjalnie zastawionego w budynku szkoły dla wybranych (rolnicy i inni uczestnicy święta mieli stoły na boisku), to do dziś nie otrzymali obiecanych namiotów. Powód bardzo błahy - sklepy nie ogłosiły promocji, a burmistrz powiedziała na sesji, że na nią właśnie czeka. Nie wiem – śmiać się czy płakać.
Pisząc o imprezach nie sposób pominąć konkursu piosenki bożonarodzeniowej. Uważam, że cel szczytny - krzewienie tradycji i zachęta do śpiewania. Ale po co do tego atrakcja w postaci ogniska w Ińsku z psami rasy husky (prywatny interes kierownika Jamrożego). Jakąż to wspólną myśl znaleźć można pomiędzy kolędami a psami? Doprawdy nie jestem w stanie pojąć. Był czas kiedy w szkołach, w Runowie Pom. i Węgorzynie, wystawiano piękne jasełka. Czyż nie można było tym zmarzniętym uczestnikom zaprezentować naszych uzdolnionych dzieci? W tym czasie wykonawcy mogliby się ogrzać i posilić.
Po tych krótkich wspominkach i komentarzach należy jednak cieszyć się, że w tym roku radni zwiększyli pulę pieniędzy przeznaczonych na gminne imprezy (17tys.zł + 31tys.zł + 12tys.zł = 60tys.zł). Uważamy, że przy zaplanowanych inwestycjach, ta podwyżka jest znaczna i całkowicie wystarczająca. Tylko czy organizator stanie na wysokości zadania?
Autor: malwina Data wysłania: 2008-03-08 08:08:28
do redaktora - ble ble ble znowu ten sam bełkot, broda miej odwagę i się podpisz , a nie jak zwykle partyzantka w twoim wykonaniu - namieszać i zwalić winę na kogoś innego to twój styl ...zero odwagi
Autor: malwina Data wysłania: 2008-03-08 08:07:41
do redaktora - ble ble ble znowu ten sam bełkot, broda miej odwagę i się podpisz , a nie jak zwykle partyzantka w twoim wykonaniu - namieszać i zwalić winę na kogoś innego to twój styl ...zero odwagi
Autor: ela Data wysłania: 2008-03-08 07:57:10
monisia to by chciała ale jest za....głupia, dobrze że to ludzie wybierają burmistrza