Przykra niespodzianka dla kierowców
Mozolne zdrapywanie czerwonej nalepki z logo wózka inwalidzkiego z przedniej szyby samochodu - taka kara może czekać każdego kierowcę w Krakowie, który zajmie miejsce niepełnosprawnemu, w ramach akcji "Parkujesz - zdrapujesz".
Pomysł jest prosty: kierowcy, który łamie przepisy i parkuje na miejscu dla inwalidy, wolontariusze nalepiają na przednią szybę (od strony pasażera) nalepkę formatu A4 koloru czerwonego, z hasłem akcji, logo wózka inwalidzkiego i samochodu oraz napisem "Zająłeś miejsce osobie niepełnosprawnej!". Dla kierowcy to nie tylko wstyd, ale i sporo pracy: specjalna nalepka składa się bowiem z kilkuset części i jej zdrapanie jest bardzo trudne i czasochłonne.Zajmowanie stanowisk do parkowania to nie tylko chamstwo, ale i łamanie przepisów drogowych. Niestety - zdarza się ono nagminnie. Tylko w pierwszym półroczu 2007 roku straż miejska (interweniująca sporadycznie, bo trudno postawić funkcjonariusza na kilkuset takich miejscach) na 6022 kontrole ujawiniła 737 takich przypadków.
Kontrole prowadzone są stale (w lipicu - 95 mandatów, w sierpniu - 62), ale efekt wciąż niewystarczający: miejsca dla niepełnosprawnych nadal są zajmowane.
Dlatego władze Krakowa wraz ze Stowarzyszeniem Przyjaciół Integracji już od czterech lat prowadzą także akcję społeczną: "Czy naprawdę chciałbyś być na naszym miejscu".
- Drukujemy plakaty i ulotki, nagłaśniamy problem w mediach, a nawet w hipermarketowych radiowęzłach - wylicza Bogdan Dąsal, pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. osób niepełnosprawnych. - Są efekty tych działań, ale niestety, miejsca są nadal zajmowane.
Śląski przykład
Akcja z nalepianiem pociętych na kilkaset części nalepek na szybach niesfornych kierowców wystartowała w czerwcu tego roku w Katowicach.
- Uważam, że to postępowanie pomogło osobom niepełnosprawnym, dlatego będziemy kontynuować naszą akcję - mówi Marcin Mikulski ze Stowarzyszenia Aktywne Życie.
Nalepianie takich nalepek nie jest nielegalne, bo nie niszczy czyjegoś mienia. Adwokaci Janusz Budzianowski i Mirosław Wyciślak sporządzili nawet opinię prawną na ten temat: "(...) można wypowiedzieć stanowczy pogląd, że wyżej opisane działanie osób niepełnosprawnych i chroniących ich interesy wolontariuszy zmierzające do ochrony przeznaczonych dla nich miejsc parkingowych przed osobami nieuprawnionymi do korzystania z nich jest działaniem wyczerpującym znamiona wyższej konieczności, a co za tym idzie, działaniem niepodlegającym negatywnej ocenie z punktu widzenia przepisów kodeksu karnego (...)".
Jedyny problem dla organizatorów to koszty. Każda foliowa naklejka z supermocnym klejem kosztuje 1,50 zł. Czy w Krakowie znajdą się na to pieniądze?